<!– @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } –>

Prognozy formułowane kilkanaście lat temu mogły sprawiać, że osoby prowadzące drukarnia nie miały najlepszego samopoczucia. Analizowano tempo, w jakim zachodziły kolejne zmiany i sugerowano, że postęp technologiczny odsunie na dalszy plan usługi poligraficzne w ich obecnym kształcie, a drukarnia zostaną zmuszone do szukania innych źródeł dochodu. Analizy te dokumentowano stosownymi wyliczeniami jednak doświadczeni drukarze nakazywali młodszym kolegom, aby ci zachowali spokój. Co prawda wielu z nich zgadzało się z tym, że w najbliższym czasie tradycyjne usługi poligraficzne będzie czekała rewolucja nie uważano jednak, aby miało się to odbić na wszystkich podmiotach, które je świadczyły. Szybko okazało się zresztą, że to właśnie oni mieli racje. Firmy świadczące usługi poligraficzne zawsze uważane były za wyjątkowo przydatnych partnerów dla zakładów prowadzących kampanie reklamowe i pod tym względem sytuacja nie zmieniła się ani odrobinę. Zmienił się jednak zakres i rodzaj usług świadczonych przez poszczególne drukarnia i nagle stało się jasne, że nie każdy podmiot będzie w stanie udźwignąć ciążącą na nim odpowiedzialność. Jednym z najciekawszych punktów oferty wiodących zakładów poligraficznych jest obecnie druk wielkoformatowy. Jest to stosunkowo nowa propozycja w najlepszym stopniu potwierdzająca, że przytaczane tu prognozy były błędne należy jednak przyznać, że wiele drukarni swój upadek zawdzięcza właśnie temu rozwiązaniu. Gdy na rynku zaczął pojawiać się sprzęt umożliwiający druk wielkoformatowy okazało się, że nie tylko przed kolejnymi drukarniami, ale i przed agencjami reklamowymi otwierają się nowe możliwości, a zainteresowani tego rodzaju rozwiązaniami przedstawiciele świata poligrafii bardzo szybko udowodnili, że nadal znajduje się dla nich miejsce na konkurencyjnym rynku. Druk wielkoformatowy udoskonalany jest zresztą do dziś, a przedstawiciele tych drukarni, które mają ambicję przewodzić rynkowi nieustannie obserwują zachodzące na nim zmiany nie chcąc przeoczyć żadnego momentu, który mógłby się okazać przełomowy. W powszechnym przekonaniu poligrafia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a możliwości, jakie otwierają się przed kolejnymi podmiotami są ograniczone przede wszystkim stopniem ich własnej otwartości i skłonności do wprowadzania zmian.