Powściekali się, wszędzie te wentylatory! Gdzie nie spojrzysz – wentylatory! Myślą, że dzięki temu wentylacja jest lepsza. Ale jak każdemu wiadomo, co za dużo to nie zdrowo. Więc mogliby to przemyśleć i wyeliminować przynajmniej niektóre wentylatory. I człowiek by się tak nie denerwował, i wentylacja wbrew pozorom byłaby lepsza. Ale ja znowu od tematu odbiegam, przecież to nie o wentylatory sprawa się rozchodzi! No bo chodzi o to, że robale mamy w mieszkaniu od jakiegoś czasu! Mieszkamy w pobliżu akademika, a wiadomo jak studenci żyją, więc tego się przez cały czas obawiałem! Że przejdą jakoś te paskudztwa i się u nas zalęgną. Jak te studenciaki, przyszłość narodu od siedmiu boleści cholera, chcą żyć w takim syfie, to proszę bardzo! Ale żeby mi po bułeczce jakiś rudzielec z czułkami zaiwaniał, to ja sobie wypraszam. Ale nie mogę się skupić przez te wentylatory no! Szumią mi tutaj nad uchem, że własnych myśli nie słyszę. Nieszczęścia chodzą parami, jak to się mówi. Najpierw to robactwo, a teraz jeszcze wentylacja. Powinni mnie beatyfikować, ja to mam anielską cierpliwość muszę powiedzieć, i wszystko to znoszę nad wyraz spokojnie. Nie to co ten Kowalski spod piątki co to się awanturuje o każdy duperel. Wentylatory mu przeszkadzają, wentylacja nieodpowiednia, to od razu cały blok musi o tym wiedzieć. Ja to jestem spokojny człowiek, języka nie będę strzępił, jak jest każdy widzi, to co będę siły marnował. A ten Kowalski to już miał kilka spraw w sądzie o obrazę godności czy coś takiego. Nawet mnie na świadka chciał brać parę razy, ale ja to się na takich imprezach nie bawię. Ja to jestem uczciwy i porządny człowiek, to nie będą mnie po jakichś sądach włóczyć. Co to ja, przestępca jestem? Stara mówi, że jako świadek przecież mam iść, ale ja to im nie wierzę, pójdziesz, a potem cię będą wytykać palcami, że w sądzie byłeś, a kto ci tam uwierzy, że jako świadek. No i znowu włączyli te wentylatory!