Polskie agencje pracy przeżywają w lipcu i sierpniu trudny okres. Z jednej strony mają do czynienia ze spontanicznym napływem młodych ludzi poszukujących zatrudnienia zna czas określony, co daje zwiększone możliwości w realizowaniu projektów leasingu pracowniczego. Z drugiej, sezon urlopowy sprawia, że trudniej jest w tym czasie znaleźć pracowników na stałe, których poszukiwania zlecają (lub zlecili tuż przed wakacjami) klienci. To, że kandydatów do pracy w tym czasie nie przybywa, wynika między innymi z ich powszechnego (choć nie zawsze uzasadnionego) przekonania o letnim zastoju w wielu branżach usługowych i produkcyjnych, odnotowujących sezonowe wahania obrotów. Agencje pracy odnotowują spadek zainteresowania rekrutacjami stałymi również dlatego, że dla wielu firm okres wakacyjny jest zakończeniem roku rozliczeniowego i w tym czasie nie rozpoczynają one nowych procesów rekrutacyjnych, nawet jeśli mają w tym zakresie wyraźnie zdefiniowane potrzeby. Sytuacja wraca do normy na przełomie sierpnia i września, kiedy to rynek ożywia się po sezonie letnim. Sprzyja temu pewna prawidłowość, towarzysząca powrotom z urlopów, pracownicy od tej chwili nieco bardziej krytycznie oceniają swoją dotychczasową sytuację zawodową i bardziej są skłonni ją zmienić. To sprawia, że agencje pracy niecierpliwie czekają na koniec wakacji, widząc w nim szansę na poprawę swojej sytuacji.

Zobacz podobne