Bieszczady zrobiły się modne. Bardzo modne. Latem ubiegłego roku Podkarpacie odwiedziło ponad 1,3mln turystów z czego duża częśc przypadła na Bieszczady. Pomału zaczynają zostawiać w tyle góry leżące w południowo-zachodniej części kraju. Na swój sposób to dziwi, gdyż bieszczadzkie “kapuściane góry” pozbawione są na ogół atrakcji dostępnych gdzie indziej. Nie ma muzeów, jaskiń do zwiedzania, zamków do obejrzenia, wielkich wodospadów, kolejek linowych, wyciągów krzesełkowych - a jednak turyści są. Moda, inaczej wytłumaczyć tego nie sposób. Szukamy w Bieszczadach tego, co zniszczyliśmy już w innych górach, czyli spokoju, dzikiej przyrody, ciekawej architektury.
Najbardziej popularne miejscowości to Wetlina, Ustrzyki Górne, Cisna oraz Polańczyk i Solina . Miejsca: Bieszczadzki Park Narodowy oraz Jezioro Solińskie. Już wczesną wiosną rezerwowane są co lepsze noclegi w Bieszczadach . Dla spóźnialskich zostają na ogół mniej atrakcyjne kąski - jednak i z tym problemu ostatnio nie ma. Liczba miejsc noclegowych w ciągu kilku lat zwiększyla się diametralnie.
Wszystko jest na dobrej drodze do zrobienia z Bieszczadów tego co już mamy gdzie indziej. Tylko gdzie wtedy będziemy jeździć w poszukiwaniu “dzikich” miejsc?
RSS feed for comments on this post · TrackBack URI
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.