Ostatnio w jednym z bloków reklamowych zauważyłem reklamę producenta dawno nie obecnego w blokach najpopularniejszych stacji. Czyżby Karcher szykował na ten sezon większą ofensywę promocyjną? Może wpierw przybliżę fabułę tego spotu. Mała dziewczynka, stojąc na dworze, maluje różową kredą dom, który najprawdopodobniej zamieszkuje wraz z rodzicami. Powodem zajścia jest, jak się zdaje, różowe mieszkanko dla lalek, służący jej za model i, jak mniemam, wzór, do którego zmierza. Po kilku sekundach kamera oddala się, pozwalając widzowi dostrzec, poza procesem realizacji dziecięcego marzenia, spory bałagan, jaki stał się udziałem małej designerki. Reklamowe hasło, jakie w tym momencie się pojawia, nie pozostawia wątpliwości, że urządzenie marki Karcher zajmie się po wszystkim owym bałaganem, pozwalając dziecku na realizację swojego wielkiego planu. Przyznam, że reklamę odkurzacza do zewnętrznego użycia rozwiązano tu całkiem kreatywnie, wyzbywając się banału w typie domorosłego mężczyzny we flaneli, bohatera znacznej większości spotów promujących wszelkiej maści kosiarki. Zagrano też skutecznie na emocjach bliskich dziecięcemu marzeniu, jak również „ojcowskiej” opiece, umożliwiającej ich realizację, bez względu na przeciwności. Czy ten, bez wątpienia, dobry spot ma na celu obalić stereotyp wielkiej, niebezpiecznej i warkliwej maszyny do ogrodu, zabawki dla dużych chłopców? Otóż widzimy tego typu urządzenie jako ciche, bezpieczne (otoczenie dziecka), a co najważniejsze skuteczne (czyż nie wyobrażamy sobie jak wspaniale ten Karcher posprząta po małym urwisie?) rozwiązanie techniczne, przydatne w każdym domu. Wydaje się, że o to właśnie chodziło i, o ile się nie mylę, zabieg zmiany wizerunku marki może przynieść bardzo pozytywne efekty.
RSS feed for comments on this post · TrackBack URI
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.