Dla naszej diety bardzo szkodliwe są małe dokładki, bo w sumie zjadamy więcej, niż myślimy. Pozbawiamy się w ten sposób kontroli nad tym, co jemy i jemy 2 i kilkakrotnie więcej produktów niż było przewidziane w naszej diecie. Spożywajmy posiłki wolniej, bo nasz mózg dopiero po 20 min otrzymuje sygnał, ze jesteśmy syci. Nie spieszmy się z dokładka.
Dotyczy tylko kobiet: Nagły pomyśl: ‘Od jutra się odchudzam!’. Nasz organizm ma swój rytm i np. w drugiej połowie cyklu gromadzi wodę, więcej też wtedy jemy. Na inne produkty mamy ochotę, wiec nasza dieta wygląda inaczej. Szkoda dobrych chęci. Zdecydowanie lepszym czasem dla diety odchudzającej jest czas po miesiączce. Nie będzie nas męczył wilczy apetyt i szybciej schudniemy.
Spożywanie białych węglowodanów jest niekorzystne dla naszej diety, bo prawie nie ma w nich błonnika i witamin, które przyśpieszają trawienie i spalanie tłuszczu. Dostarczają jedynie energii. Dobra dla diety jest łyżka otrębów dodana do jogurtu.
Małe alkoholowe używki- puste kalorie, które spalamy najpierw, a kalorie z posiłków czekają i odkładają się… i nici z diety.
Mało oznacza dietetycznie. Szkodzi, bo aby uzyskać zadowalające efekty naszej diety od ‘ile’ ważniejsze jest, ‘co’ jesz. Jedzmy więcej produktów wspomagających spalanie tłuszczu, np.: białka, warzyw, pełnych ziaren, a pozytywne wyniki stosowania naszej diety zaskoczą nas samych!

