„Na gazie jeździć można, a nawet trzeba” - to słowa reklamy adresowanej do automobilistów, jaką można usłyszeć na falach jednej z lokalnych stacji radiowych. Jednak nie jest to zachęta do kierowania samochodami „na gazie” spowodowanym nadużyciem napojów wyskokowych, lecz na gazie oznaczonym tajemniczym skrótem LPG.
Podjęcie decyzji o montażu instalacji LPG w aucie nie jest wcale rzeczą prostą. Trzeba bowiem dokonać kalkulacji, czy ten wydatek nam się opłaci. Jakie uzyskamy oszczędności, przejeżdżając na LPG założoną ilość kilometrów w ciągu roku? Przy przebiegu 10 tys. km będzie to nieco ponad 1100 złotych, przy 15 tys. km zaoszczędzimy około 1700 zł, przejeżdżając zaś w ciągu roku 20000 km zarobimy w kieszeni prawie 2300 zł.
Pamiętać jednak trzeba, że zanim gaz zacznie napędzać nasz samochód, trzeba zainwestować niemałe pieniądze w montaż odpowiedniej instalacji, umożliwiającej zasilanie silnika tego rodzaju paliwem. A to - niestety - kosztuje niemało, bo od około 2000 zł w przypadku starszych samochodów z silnikami wyposażonymi w gaźniki, do ponad 5000 zł w autach nowoczesnych z układami wtrysku sekwencyjnego. Należy też pamiętać, że im silnik pożera więcej paliwa, tym bardziej opłacalna staje się jego przeróbka na zasilanie gazem.
Tak więc, żeby zwróciły się koszty założenia instalacji gazowej i by nasz portfel zaczął odczuwać oszczędności wynikające z faktu jeżdżenia „na gazie”, musi upłynąć nieco czasu. Przy przebiegu rocznym np. 10 tys. km nasza instalacja zwróci sie po upływie około roku w autach starszych typów, a dopiero po około 4-5 latach w nowoczesnych autach.

Inne wpisy