Mało która choroba obudziła tyle kontrowersji co borelioza. Powodów jest wiele - przede wszystkim, jest ona w stanie wywołać niemal każdy objaw znany ludzkości. Jest na dodatek dość trudna do zdiagnozowania - standardowe testy często zawodzą. Ale prawdą jest też, że pierwsze skrzypce grają tutaj pieniądze. Jak zawsze - jeśli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o kasę.

A kasę na boreliozie można zbić potężną. Po pierwsze, można choremu na tą chorobę powiedzieć, że jest zdrowy, a to że go stawy bolą, że pamięć nie ta - to przecież normalne, wiek, papierosy się paliło, źle odżywiało. I już można ofierze wcisnąć cały stos leków objawowych - przeciwbólowe, przeciwzapalne, leki na schorzenia psychiczne, na stwardnienie rozsiane. Człowiek z przewlekłym zakażeniem taką chorobą jak borelioza to prawdziwa dojna krowa.

Jest też druga strona medalu - można choremu na całkowicie inną chorobę wmówić, że ma boreliozę, po czym zacząć go leczyć jedną z nowoczesnych, drogich terapii. Nie jest to specjalnie trudna sztuka. Testy okazują się zawodne, bardzo często dają fałszywie pozytywny wynik. Zresztą - można ofierze wmówić, że ma wyniki fałszywie negatywne. Objawy borelioza daje takie same, jak niemal każda inna choroba, ze zwykłym przeziębieniem na czele. Terapia nie skutkuje? Przecież leczenie boreliozy jest takie trudne, prawda?

Lista schorzeń, które pomylić może niemal każdy, jest naprawdę długa - przede wszystkim zwykły niedobór magnezu, który dotyka co piątego Polaka. Ale też niedobór witaminy B12. Niedoczynność tarczycy jest w skutkach z reguły po prostu identyczna jak przewlekłe zakażenie krętkami, głównie dlatego, że krętki w czasie choroby powodują upośledzenie pracy tego gruczołu. Nie da się odróżnić tych dwóch schorzeń bez przeprowadzenia specyficznych testów.

Prawdziwym problemem jest neuroborelioza - odmiana w której bakterie atakują mózg. Tutaj faktycznie jest kłopot, jako że w obrazie MRI obydwa schorzenia dają często po prostu identyczny obraz. Z jednej strony niezła okazja, żeby na kasę naciągnąć chorych na stwardnienie, z drugiej - zawsze może się okazać, że antybiotyki uratują życie.

Innymi słowy, naprawdę warto wiedzieć, jak rozpoznać boreliozę. Uniknie się w ten sposób naciągaczy, a w niektórych przypadkach taka wiedza może uratować życie nam czy naszym najbliższym.

Inne wpisy