Pewnego razu pani kazała nam napisać esej na temat podróży do Ameryki Krzysztofa Kolumba. Muszę przyznać, że nie było mnie na lekcjach omawiających to zagadnienie i niewiele byłem w stanie sam napisać. Zwróciłem się więc o pomoc do mamy, która z zawodu jest profesjonalnym korektorem tekstów. Mama, jako magister polonistyki, nie miała większego kłopotu z napisaniem mi owego wypracowania i dzięki temu przypuszczałem, że dostanę w szkole dobrą ocenę. Problem pojawił się natomiast w chwili, gdy pani nauczycielka zaczęła mnie wypytywać o to, skąd znam tyle wartościowych słów, użytych w wypracowaniu. Nie potrafiłem odpowiedzieć i dostałem “pałę” z polskiego. I mimo tego, że wspominam sytuację, która wydarzyła się ze dwadzieścia lat temu, to nie mogę sobie wybaczyć, że nie napisałem tego eseju sam. Dzisiaj prowadzę własną firmę, którą odziedziczyłem po mojej kochanej mamusi. Jestem profesjonalnym korektorem tekstu i na co dzień param się adiustacją (nie powiem, jest mi z tym dobrze). Historia ta nauczyła mnie tego, aby nigdy w życiu nie pisać swoim dzieciom wypracowań z żadnego przedmiotu. Na szczęście dzieciaki odziedziczyły po mnie to, czego ja nauczyłem się dopiero po paru latach - a mianowicie, jak ważnym elementem w życiu człowieka jest poprawna pisownia.
RSS feed for comments on this post · TrackBack URI
Leave a reply
You must be logged in to post a comment.