Postanowiliśmy z kumplami w zeszłym roku pojechać na eskapadę na Grenlandię naszymi terenówkami. Wyprawa zapowiadała się niesłychanie emocjonująco. Każdy z nas dokładnie przeszukiwał ranking opon żeby wybrać najlepsze gumy dla siebie w okolicę. Każdy z nas ma inny wóz, bo nie moglibyśmy przeboleć jakby dwóch z nas miało cokolwiek identycznego.
Jeździmy Jeepem, Range Roverem, Nissanem i Toyotą. Dla każdego z nas jednak tak samo ważne były zimowe opony terenowe. W końcu wyprawa w tak zimny i dziki dla człowieka teren musi być mistrzowsko dopracowana; idealnie w każdym calu. Nie ma tam przecież warsztatów i nikogo, kto mógłby nam przyjść w sukurs w środku śnieżnej burzy, jak któremuś z nas pęknie opona.
Dodatkowo do garnituru dwóch z nas wyposażyło się w wyciągarki, wszyscy mieli saperki i piły łańcuchowe do cięcia lodowych kloców, namioty, lampy naftowe, pledy i specjalnie przygotowane śpiwory do takich wypraw. Myślę, że z takim wyposażeniem nic nas nie zaskoczy. Jesteśmy gotowi!

Inne wpisy